Edukacja seksualna – konflikt „homoseksualistyczny”

Organizowane parady równości stały się dzisiaj mało ingerujące w życie społeczeństwa, gdyż większość nie ma jasno sprecyzowanego zdania w tym temacie.

Coraz częściej wśród grona znajomych znajdują się pary homoseksualne, które posiadają dzieci, czy kogoś jeszcze to dziwi.

Okazuje się, że ten konflikt będzie trwał wiecznie w mniejszym lub większym nasileniu, niestety należy pogodzić się z tym, że homoseksualizm będzie częścią naszej społeczności.

Niemniej jednak, czy faktycznie w obliczu tego całego procesu, który przyczynia się do narzucania rodzicom konieczności wdrażania edukacji seksualnej już w przedszkolu, mają oni stać obojętnie.

Czy przedszkolanka transwestyta jest dobrym przykładem dla czterolatka, który nawet nie wie, czym tak naprawdę jest miłość, nie wspominając już o małżeństwie i pociągu seksualnym? Tym bardziej czy „Wielka księga siusiaków/cipek” ma naprawdę stać na półce obok przygód Kubusia Puchatka, czy Królewny Śnieżki?.